Wiosenne tłuszczu spalanie dzień 1

Dzień pierwszy wiosennego spalania tłuszczyku zakończony, a wyglądał tak…

  1. Poranny rozruch: 5:45 – 5:55 (naprawdę nie trzeba wiele! 😉 )
  2. Śniadanko godz 6:20 : gorący kubek własnej roboty (http://www.rownowaznia.pl/goracy-kubek/), średnia kromka (taka ze skórką naokoło, a nie przekrojona na pół) chleba o obniżonym Ig posmarowanego cienko serem feta 12% + rukola + łosoś wędzony na zimno
  3. II śniadanie godz 9:30: 6 łyżek własnej produkcji musli (płatki owsiane, otręby żytnie, kilka orzechów włoskich i nerkowych, garstka rodzynek, łyżeczka prażonego słonecznika) zalanych kubkiem mleka
  4. Obiad godz 12:00: 3 małe naleśniczki pełnoziarniste ze szpinakiem i serem feta (kupne w sprawdzonym źródle, ze sprawdzonym składem). W sumie wszystkie ważyły 360g.
  5. Przekąska 15:30: duże jabłko
  6. Kolacja 17:30: makrela w sosie pomidorowym z puszki + średnia kromka chleba Ig + 2 ogórki kiszone
  7. Joga 20:00 – 21:00 (kilka razy próbowałam w przeszłości, ale nigdy nie mogłam załapać, co w tym fajnego, póki nie trafiłam na tę właściwą dla mnie instruktorkę. Teraz od jogi jestem uzależniona J)

Przez cały dzień jeszcze 3 kawy z mlekiem 1,5%, kilka herbat w tym ziołowych, dużo wody wysokomineralizowanej.

Za każdym razem odkładałam widelec jak tylko poczułam pierwszy sygnał sytości. Jadłam dopiero jak byłam głodna.

Waga z dzisiejszego poranka 48,6kg (czyli 0,6kg mniej niż wczoraj, ale nie martwcie się, to nie będzie tak lecieć codziennie 😉 )

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.