Robiąc to co zawsze, będziesz miał to co zwykle

Robiąc to co zawsze będziesz mieć to co zwykle.

A jeśli nie jesteś zadowolony z tego co masz, zazwyczaj bardzo dobrze zdajesz sobie sprawę dlaczego. I jak dziecko… jeśli chcesz dać jego misia na chwilę innemu dziecku, (to nic, że akurat bawi się klockami), nagle czuje po prostu nieodpartą potrzebę bawienia się misiem.

Jak tylko przebiegnie Ci więc przez głowę myśl, że rezygnacja z tej drożdżówki, co to ją codziennie kupujesz  w drodze do pracy, to właśnie to, co mogłoby Ci za dwa miesiące ważyć 3 kg mniej, to nagle czujesz, że TAK Ci się tej drożdżówki chce!

Albo to piwko wieczorem. Gdyby je odstawić, to akurat tyle kalorii, żeby w sylwestra mieć talię. Szczególnie, że jest mistrzem podnoszenia cukru we krwi. I kiedy tylko o tym pomyślisz, nagle Twoje piwko urasta do rangi źródełka na pustyni. Wydaje się niezastąpione. Jest niczym Julia dla Romea, Flip dla Flapa, Kontrola dla Urzędu Skarbowego.

 kawa w łóżku

I co tu zrobić? Hmm. Nie możesz się z sobą dogadać, to siebie oszukaj! 😉

Bierzesz sobie kartkę. Piszesz na niej 2 – 4 rzeczy, które robisz zawsze/często/zazwyczaj/systematycznie, a o których wiesz, że Ci nie służą, choć sprawiają Ci przyjemność.

Powiedzmy, że jest to ta drożdżówka w drodze do pracy, to piwko, kiedy dzieci pójdą już spać i może jeszcze blacha ciasta co weekend.

A teraz pomyśl sobie, co byś swojemu dziecku powiedział, gdybyś potrzebował faktycznie zabrać mu tego misia. „Kochanie, zabieram Ci misia i już więcej go nie dostaniesz”?. „Powiedz pa pa misiowi, bo więcej go nie zobaczysz”?. Każdy kto ma dziecko, lub pamięta jak nim był, może sobie wyobrazić reakcję, na taką wiadomość. Każdy doświadczony rodzić, chcąc zabrać misia, mówi: „Zobacz jak ładna książeczka! Chodź pooglądamy” (a drugi rodzic chowa misia) albo „Idziemy na lody? To połóż misia na półce, bo nie może iść z nami” ( i wtedy babcia, hyc po pluszaka)

No więc, na swojej karteczce poniżej nie pisz, że nie będziesz już nigdy jadł drożdżówek, czy nie popatrzysz na piwo. Wymyśl sobie jaką przyjemność sprawisz sobie w drodze do pracy, wieczorem czy w weekend. Np.

  1. Drożdżówka w drodze do pracy = Przyjemność w drodze do pracy

Jeśli wiesz, że nie jesz za dużo, ale nie zdrowo. Kup sobie np. jakiś fajny plastikowy, duży kubek ze słomką i w drodze do pracy pij własnej roboty koktajle. Np. taki… http://www.rownowaznia.pl/koktajl-wisniowo-bananowy/ . I nie chcę słyszeć, że na to czasu trzeba! Koktajl się robi w 1 min. To dużo krócej niż postanie w kolejce w piekarni 😉

Na karteczce zapisz: W tym tygodniu w drodze do pracy sprawie sobie przyjemność super, ekstra, hiper, wypasionymi koktajlami.

Zaledwie, po dwóch – trzech dniach będziesz zdziwiony jak bardzo jest Ci obojętna drożdżówka.

Jeśli wiesz, że jesz za dużo. Zajmij czymś głowę. Zrób sobie listę koleżanek/kumpli, do których już dawno miałeś  zadzwonić, a jakoś nigdy nie ma czasu. Może babcia Cię dawno nie słyszała? A może Zbyszek dzwonił do Ciebie 3 razy, w ciągu ostatniego roku, a  nigdy nie dostał telefonu od Ciebie?

Na karteczce zapisz: W tym tygodniu w drodze do pracy zadbam o relację z ważnymi dla mnie osobami.

  1. Wieczorne piwko = Moja chwila relaksu wieczorem

Na kartce piszę: Zrobię sobie dzbanek wody z miętą, cytryną, usiądę na balkonie, położę nogi na stół i popatrzę w niebo, a potem poczytam moją ulubioną książkę z czasów młodości. „Prochy Angeli”?, „Katedra w Barcelonie?”, „Ojciec Chrzesny”?, „Dzieci z Dworca ZOO”?

Lub napisz:

Przyjemność na wieczór: wyciągniemy Monopol i zagramy o to, kto jutro odkurza. Będziemy sobie nalewać zimną wodę z kawałkami arbuza  do dużych szklanek ze słonkami i palemkami. Na zagryzkę pokroimy sobie w słupki marchewki i kalarepę.

  1. Weekendowe ciasto = coś ekstra w weekend

Jeśli jemy za dużo:

Napisze na kartce: Zrobimy w weekend coś ekstra! Wycieczkę rowerową? Wykorzystamy, że w soboty muzea są za darmo? Pojedziemy nad jezioro? Na drogę zrobię wypasione kanapki: Grahamka + szpinak+ ser pleśniowy + suszony pomidor? Grahamka + własnej roboty szyneczka (http://www.rownowaznia.pl/gotowany-schab-przepis/ ) + sałata + ajwar (http://www.rownowaznia.pl/pasta-ajwar-przepis/ ) + papryka

Nawet się nie zorientujesz kiedy weekend bez ciasta minie!..

Jeśli nie jem za dużo, ale za to niezdrowo:

W ten weekend zrobię Rafaello (http://www.rownowaznia.pl/rafaello-z-kaszy-jaglanej-przepis/) lub ciasteczka z ideą (http://www.rownowaznia.pl/ciasteczka-z-idea/)

I mamy w pamięci: ROBIĄC TO CO ZAWSZE, BĘDZIEMY MIEĆ TO CO ZWYKLE.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.