Każdy ma jakiegoś bzika

Statystycznie 4 na 10 ludzi ma psa, 3 na 10 kota, a 7 na 10 żyjątko, które przylgnęło do człowieka o wiele wcześniej niż psy czy koty… Helicobacter. Masz i Ty?

Helicobacter to rodzina bakterii, która upodobała sobie nasze żołądki jako środowisko do życia. W rodzinie tej, jak w każdej są typki całkiem sympatyczniejsze i czarne owce. Całe szczęście całkiem pokaźna reprezentacja Helicobacter jest zupełnie nieszkodliwa. Śmiga sobie po naszych żołądkach tu i tam. Tu przystanie, tam się zatrzyma.

Problem jest jednak z czarnymi owcami :/ Te mają dwie przykre cechy zwane cagA i vacA. W dużym uproszczeniu chodzi o to, że nasze czarne owce posiadają jakby strzykawkę, którą systematycznie wstrzykuje do ścian żołądka określone substancje (jakie, o tym dalej). Nakłuwając błonę żołądka niszczą ja i pozwalają, żeby silne żołądkowe kwasy oddziaływały na komórki, na które oddziaływać nie powinny. Organizm oczywiście stara się nakłucia szybko zregenerować. I zaczyna się próba sił …kto szybszy? Niszczący czy regenerujący? Niestety stan permanentnego podrażniania zazwyczaj stawia nasz organizm na straconej pozycji. Z nakłuć robią się ranki, z ranek wrzody. Zazwyczaj jest to etap bardzo motywujący do walki z przeciwnikiem. Jeśli jednak z jakichś powodów nie przyłożymy się do pomocy naszemu brzuchowi, ten zmęczony pracą zaczyna popełniać coraz więcej błędów podczas regeneracji i w pewnym momencie uszkodzone komórki zaczynają zamieniać się w nowotworowe.

Uszkodzone ścianki żołądka to nie wszystko. Wróćmy do wstrzykiwanych przez Helicobacter substancji. Są to toksyny, których wpływ na nasz organizm jest ciągle badany. Coraz wyraźniej jednak widać duży związek pomiędzy agresywnymi szczepami Helicobacter a chorobą Parkinsona.

Żeby być sprawiedliwym zaobserwowano też pewne pozytywne korelacje pomiędzy posiadaniem bakterii Helicobacter, a naszym stanem zdrowia. Po pierwsze nosiciele jej agresywnych szczepów o wiele rzadziej mają udary, raka płuc, egzemy, a zakażenie Helicobacter w dzieciństwie (testy na zwierzętach) zapewnia skuteczną ochronę przed astmą. Ochrona ta nie występuje jeśli zbyt wcześnie zwalczy się nasze bakterie antybiotykiem.

No to w końcu walczyć z tym naszym zwierzątkiem czy nie? Światowa Organizacja Zdrowia zaleca pozbycie się Helicobacter osobom uskarżającym się na problemy z żołądkiem, posiadającym w rodzinie przypadki raka żołądka, chłoniaki oraz Parkinsona.

Pozbycie się ich jest dosyć proste. Lekarz przepisuje antybiotyk. Należy się jednak zastanowić, co takiego się stało, że Helicobater było tak dobrze w naszym żołądku, że się w nim zadomowiły i ich kolonia rozrosła się tak, że zaczęły wygrywać z siłami regeneracyjnymi naszego organizmu. I tu wchodzą w grę pewne niuanse diety. Ale o tym wkrótce 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.