Człowiek z żelaza

O poziom żelaza martwi się wielu… sportowcy, rodzice, rekonwalescenci.

Każdy kojarzy, że bierze udział w budowie czerwonych krwinek.  Te przewodzą tlen, który w pewnym minimum wiadomo – niezbędny do życia jest. A im więcej jesteśmy w stanie go wykorzystać tym większa wydolność naszych mięśni. Ale to nie wszystko. Poza udziałem w tworzeniu czerwonych krwinek żelazo:

– wchodzi w skład mioglobiny – białka, które pozwala mięśniom pobierać, przewodzony przez hemoglobinę tlen,

– pozytywnie wpływa na metabolizm cholesterolu,

– sprzyja detoksykacji szkodliwych substancji w wątrobie,

– wspomaga układ nerwowy i odpornościowy.

Tymczasem niedobory żelaza są jednymi z najczęściej spotykanych niedoborów zarówno wśród dorosłych jak i dzieci. U zdrowych osób przyczyny niedoboru żelaza są trzy:

– oczywiście dieta uboga w żelazo,

– utrata dużych ilości krwi (np. podczas operacji),

– i powód nieoczywisty… zbyt niska podaż żelaza w okresie płodowym i niemowlęcym. Otóż…

 człowiek z żelaza

Kiedy nasze ciała kształtowały się jeszcze w brzuchu matki, kształtowały się i nasze „magazyny” do przechowywania żelaza. Proces ten był kontynuowany jeszcze jakieś 6 miesięcy po naszych narodzinach.  Dlatego też, jeśli nasza mama nie zadbała, żeby w okresie ciąży nie mieć niedoborów, zamiast magazynów na żelazo utworzyły się raczej schowki. To samo jeśli o właściwy poziom żelaza nie zadbała po porodzie i nie karmiła nas przez co najmniej 6 miesięcy piersią – bo musicie wiedzieć, że żelazo z mleka matki przyswajane jest przez nasz organizm aż w 50%. Jest to zdecydowany ewenement. Dla porównania żelazo z wątróbki wchłaniane jest w ok. 20%. Żelazo ze szpinaku w ok. 2%.

 

No to co zrobić jeśli, po wynikach badać ciągle widzimy, że mamy schowek zamiast magazynu? No cóż… skoro nie możemy sobie czegoś zmagazynować, musimy to dostarczać w mniejszych porcjach, a regularniej.

Nie jest to łatwe. Męczyliśmy się na zajęciach z planowania diety, bo co z tego, że wiadomo co ile ma żelaza, jak tu się wchłania tak, tam siak. Z tym przyswajalność wzrasta. Z tym spada. Masakra. 🙂

W prezencie więc ode mnie dwa gotowe jadłospisy, mięsny i wegetariański. Na 2000 kcal. Pokrywające przeciętne dzienne zapotrzebowanie na żelazo zdrowej dorosłej osoby…

Jeden wegetariański,

a drugi nie

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.