6 pytań o mleko

Drogie mleko. Jeszcze nasze babcie rozlewały Cię rodzinie na prawo i lewo i przez myśl im nie przeszło, że może być w Tobie coś złego. Dziś z jednej strony znów jesteś na plakatach „Pij mleko będziesz wielki”,  z drugiej strony pojawia się coraz więcej publikacji na temat Twojej szkodliwości.  Jak to z Tobą w końcu jest?

Większość publikacji mówiących o tym, że jestem trucizną jest tak naprawdę powieleniem teorii zawartych w świetnie wypromowanej książce prof. Waltera Veith. Jeśli w tym miejscu mogłobym się jakoś odgryźć, to przypomnę, że Walter Veith jest profesorem… zoologii. Mało tego – profesorem kilkakrotnie wyrzucanym z uczelni za głoszenie teorii niezgodnych z nauką. Profesorem zoologii odrzucającym teorię ewolucji i promującym kreacjonizm. Osobą podważającą Holokaust. Stającą przed sądem za antysemickie wypowiedzi. Kilkakrotnie w ciągu życia zmieniającą wyznanie.

Niezależnie od życiorysu pana profesora, polecam czerpać swoją wiedzę (nie tylko co do mnie, ale generalnie w życiu), z co najmniej kilku sprawdzonych źródeł. Na szczęście wciąż mogę się cieszyć pozytywną rekomendacją takich instytucji jak Światowa Organizacja Zdrowia czy Instytut Żywienia i Żywności.

W pamięci należy jednak mieć, że wszystko jest lekarstwem i wszystko jest trucizną. Nie wszystko też służy każdemu. Powinny mnie unikać:

– osoby z nietolerancją laktozy – nietolerancja laktozy pojawia się często z wiekiem, szczególnie jeśli na dłuższy okres odstawiliśmy mleko lub mocno ograniczyliśmy jego spożycie. Nasz organizm może po prostu z czasem ograniczyć produkcję laktazy – enzymu niezbędnego do trawienia laktozy.  Jednemu wyprodukuje laktazy tyle, że codziennie może wypić pół litra mleka, innemu tyle, że może sobie dwa razy dziennie dolać do kawy, a trzeci będzie się źle czuł nawet jeśli spróbuje pianki z capuccino. Na szczęście większość osób, które ze względu na nietolerancję laktozy nie może pić mleka może się cieszyć licznymi substancjami odżywczymi charakterystycznymi dla mleka zawartymi w jogurtach, licznych serach, czy spożywać po prostu mleko pozbawione laktozy.

– osoby z alergią na białka mleka – te nie powinny spożywać żadnych produktów mlecznych.

A inne składniki mleka, nazwijmy je „nienaturalne” tj. antybiotyki?

Sprzedawane w sklepie nie mam prawa mieć śladu antybiotyków, nawet jeśli bydło było nimi leczone. W testach przeprowadzanych systematycznie przez sanepid zdarza się znaleźć mnie skwaśniałe (Któż nie bywa skwaśniały? 😉 ), ale nie słyszałem o kontroli, która by odkryła, że jestem zanieczyszczone antybiotykami, ołowiem, czy innymi substancjami „obcymi”.

koty i mleko

No dobrze, nie szkodzić to jedno, ale pomagać to drugie. Co z argumentem, że dorośli nie są w stanie przyswoić zawartych w Tobie substancji odżywczych?

Każda uczelnia wyższa zajmująca się problematyką żywienia i żywności potwierdzi, że z wiekiem zdolność przyswajania substancji odżywczych z mleka spada tzn…

Przyswajalność produktów DZIECI DOROŚLI
BIAŁKA 95,5% 93,5%
TŁUSZCZE 97% 95%
WĘGLOWODANY 99% 98,9%

(źródło: wykład Małgorzaty Jamki, Uniwersytet Przyrodniczy Poznań)

Chyba nie warto kruszyć więc kopi o takie procenty? Nadal jest to jedna z najwyższych przyswajalności wśród wszystkich produktów spożywczych.

I wszystko jedno czy pijemy od krowy, UHT czy pasteryzowane?

Stety/niestety, nie. Jeśli ktoś będzie miał okazję napić się mleka prosto od krowy, zalecam jego przegotowanie. Niestety nie można wtedy zagwarantować czystości bakteriologicznej.

Większość z nas wybiera jednak na co dzień pomiędzy mlekiem UHT i pasteryzowanym. Powinniśmy jednak wybierać pomiędzy UHT, mlekiem pasteryzowanym w wysokiej temperaturze i mlekiem pasteryzowanym w niskiej temperaturze (plus mikrofiltrowanym). Wszystkie trzy rodzaje mają większość cech bardzo zbliżonych. Różnią się jednak znacznie pod jednym istotnym względem tj. zawartością laktoglobulin.

Laktoglobuliny są cennymi białkami serwatkowymi. Alfa-laktoglobuliny – działają przeciwnowotworowo a antybakteryjnie, wspomagają również nasz układ nerwowy (alfa – laktoglobuliny) obniżają poziom cholesterolu (beta – laktoglobuliny). Im wyższa temperatura przetwarzania mleka, tym laktoglobulin jest w mleku mniej. Jest to argumentem za sięganiem częściej po mleko pasteryzowane w niskiej temperaturze (> 4000mg beta – laktoglobuliny/l), rzadziej pasteryzowane w wysokiej temperaturze ( 0-650 mg/l) i jeszcze rzadziej rzadziej po UHT (ok. 200mg/l).

Oczywiście powyższe będzie miało znaczenie, tylko jeśli będziemy spożywać zimne mleko. Jeśli je podgrzejemy i tak skutecznie pozbędziemy się laktoglobulin sami.

A co z mlekiem w proszku? Bać się kiedy jest dodawane do jogurtów i kefirów, czy się nie bać?

Hmm, ja się nie boję, ale kiedy mam wybór pomiędzy jednym a drugim, wybieram to bez mleka w proszku.

W dużym skrócie… mleko w proszku powstaje poprzez pozbycia się z mleka wody. W trakcie tego procesu pozbawiamy mleko niemalże wszystkich witamin, mikro – i makroelementów. Dlatego też mleko w proszku dla dzieci ma po sproszkowaniu dodawane te substancje sztucznie. Mleko dodawane do jogurtów raczej nie jest znów „dowitaminizowane”. Możemy więc założyć, ze jogurt bez mleka w proszku średnio będzie miał nieco więcej witamin, niż ten z mlekiem w proszku.

Po drugie, po sproszkowaniu w mleku zmieniają się na plus wszystkie inne składniki odżywcze tj. tłuszcza, białka i węglowodany, co sprawia, że kaloryczność takiego mleka wzrasta ok. dziesięciokrotnie. Dodatkowo tłuszcz odzwierzęcy to również utleniony cholesterol (LDL), który w naszej diecie musi być trzymany w ryzach. Oczywiście nawet łyżeczka mleka w proszku w kubeczku jogurtu nas nie zabije i powinniśmy bardziej patrzeć na zawartość tłuszczu w jogurcie, niż na to czy jest w nim mleko w proszku. W jogurcie, który ma 10% tłuszczu jest więcej kalorii i cholesterolu utlenionego niż w jogurcie z dodatkiem mleka w proszku, ale mającym w sumie 2% tłuszczu.

Jakiś smacznym przepis na koniec z zimnym mlekiem pasteryzowanym w niskiej temperaturze?

Zblendować szklankę mleka pasteryzowanego w niskiej temperaturze (np. Samo mleko Łaciate, Mleko Gawrolińskie, Mleko Wiejskie z Piątnicy, Łyk Pilos, Ale Świeże Mleko z OSM Radomsko, Zimne Mleko Robiko) z dojrzałym bananem i dwoma łyżeczkami gorzkiego kakao. Opcjonalnie można dodać nieco miodu. Mniam 🙂

mleko2

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.